"WAKACYJNY SEKRET", wakacyjna niespodzianka od Kobiecej Strony Literatury

 


Pierwszą część tej historii przeczytasz w Walentynkowym wydaniu Kobiecej Strony Literatury, w opowiadaniu „Prawda czy wyzwanie”. 


Choć od pamiętnych walentynek minęło już kilka miesięcy, to wciąż nie potrafiłam wyrzucić z głowy Olivera. Co było totalnie idiotyczne, bo poza pocałunkiem i lekkim macankiem nic się między nami nie wydarzyło. Poza tym, że zadbał o mnie, gdy padłam po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu, poczekał, aż moja przyjaciółka wróci do domu. Zostawił karteczkę ze swoim numerem i słodkim liścikiem… 

– Znowu o nim myślisz? – Grace zaskoczyła mnie, a ja najwidoczniej znów pozwoliłam swoim myślom błądzić zbyt daleko. 

Liczyłam, że przyjaciółka kupi moją wymówkę, jednak znałyśmy się na tyle, że mogłam sobie to darować. Popatrzyła na mnie pobłażliwie, ale nic nie powiedziała. Gdy po walentynkowym kacu nie zostało nawet wspomnienie, zebrałam się na odwagę i wysłałam SMS-a do Olivera. Ale odpowiedź nie nadeszła. Nie chciałam wyjść na desperatkę, ale musiałam się upewnić, że dostał moją wiadomość, więc wybrałam jego numer, zastanawiając się, co powiem, gdy odbierze połączenie. Jednak to również nie miało miejsca. Informacja od operatora była jasna, taki numer nie istniał. Przez kilka dni, no dobra, kogo ja chcę oszukać, tygodni, szukałam jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia. Może się pomylił  przy zapisywaniu numeru? Wyszłam na głupią, naiwną laskę, która szukała wytłumaczenia, zamiast przyjąć do świadomości to, co było oczywiste. Postanowiłam, że się nie poddam… Pewnego wieczora, bo dwóch butelkach wina wypitych razem z Grace, doszłam do wniosku, że Oliver był po prostu grupową halucynacją, a karteczkę napisała któraś z nas, pod wpływem tej mary. Było to totalnie, absolutnie najbardziej absurdalne zachowanie w całym moim życiu. 

– Ty to lepiej myśl o naszym poniedziałkowym wyjeździe – Grace przyklasnęła w dłonie. 

Zaledwie dwa dni dzieliły nas od wyjazdu na upragnione wakacje. Tylko my dwie, plaża, słońce i kolorowe drinki. No dobra, obie liczyłyśmy na jakiś wakacyjny podryw i nie bałyśmy się tego przyznać. Wierzyłam, że pięć dni odpoczynku pomoże mi pozbyć się Olivera z moich myśli. 


Chcesz przeczytać całość? 

Kliknij w link

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger