"Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" bez tajemnic. Kulisy powstania książki


Kiedy po raz pierwszy wpadłaś na pomysł na napisanie Drwal. Miłość, która narodziła się z natury?

Na ten pomysł to tak naprawdę nie wpadłam ja, a mój kierownik (pozdrawiam Cię Marcin). To w ogóle śmieszna historia, bo Drwal miał być harlekinem w wersji kieszonkowej. Dostałam propozycję napisania czterech powieści właśnie do wydania w mniejszych wersjach i musiałam coś wymyślić. Wtedy pracowałam jeszcze na pełen etat i w pracy dla zabawy zaczęliśmy wspólnie coś wymyślać. Pomysł na Drwala bardzo mi się spodobał, oczywiście w wersji początkowej było wszystko inaczej, bo bohater miał być autystyczny i b. wycofany, ale ostatecznie zaniechałam ten wątek i zrobiłam z niego samotnika mieszkającego w środku lasu. Potem gdy ta historia rozwijała mi się coraz bardziej, stwierdziłam, że szkoda mi Drwala na wersję kieszonkową i napisałam o tym do Wydawcy. Oczywiście nie oponowali i nie było problemu, by stworzyć z tego pełnowymiarową powieść.


Co było inspiracją do napisania tej książki?

Inspiracją był pomysł mojego kierownika. Tak jak wspomniałam, ostatecznie wiele z tego się zmieniło, ale samą podstawę do tej historii podpowiedział mi właśnie Marcin.


Jak długo zajęło Ci stworzenie tej powieści?

Zawsze ciężko odpowiada mi się na takie pytania, bo ja nie piszę jednej powieści ciągiem. Gdyby tak złożyć ten cały czas, który poświęciłam Drwalowi, to byłoby ze 3-4 miesiące.


Jesteś autorką, która bardzo szybko znajduje wydawców dla swoich książek. Co było pierwsze — skończona książka czy umowa wydawnicza?

Zależy w jakim przypadku (śmiech). Jest tak, że część z tych powieści mam już napisane, ale w b. zaawansowanej fazie, a część to dopiero pomysł do zrealizowania, ale już nie mogę się doczekać, aż będę mogła usiąść i je napisać.


Czy tworząc bohaterów Drwal. Miłość, która narodziła się z natury, inspirowałaś się prawdziwymi ludźmi?

Fizyczny pierwowzór zawsze mam przed oczami, ale cechy charakteru biorę z głowy i dopasowuję do tego, co w danej historii chcę przekazać. Tak było i w tym przypadku.


Co towarzyszyło Ci podczas pisania?

Spokój. Ta historia, choć ma drugie dno i dramatyczne momenty, przywołuje we mnie wspomnienia z dzieciństwa, obozów w lesie, szum drzew i jeziora. Pamiętam taki moment, gdy siedziałam na pomoście nad jeziorem i razem z innymi dzieciakami zajadaliśmy się pierogami i frytkami, bo w obozowej kuchni była gazowa kuchenka i wszystko można było ugotować czy upiec, nawet ciasto.


Czy jest taka piosenka, która kojarzy Ci się z Drwal. Miłość, która narodziła się z natury?

Piosenka konkretna nie, ale melodia z trailera, który stworzyło Wydawnictwo, idealnie pasuje do tej historii. Mogę jej słuchać na okrągło.


Gdyby Twoja książka doczekała się ekranizacji, to kto wcieliłby się w głównych bohaterów?

Nie mam pojęcia, nie myślę o tym, bo to nie jest mój priorytet. Skupiam się na pisaniu, a nie ekranizowaniu powieści.


Jakie plany na przyszłość? Którą twoją książkę przeczytamy jako kolejną?

Planów jest mnóstwo. Już w czerwcu będzie antologia o pierwszej miłości i tam znajdzie się moje jedno opowiadanie pt. Cząstka nas, potem w lipcu będzie Ring Girl, w sierpniu Nieczyste więzy, na jesień piąta część Na szczycie, a w październiku Rysunkowy chłopak. To na ten rok, a kolejny? Na razie nie będę nic zdradzać! :)

Jak krótko zachęcisz do przeczytania Drwal. Miłość, która narodziła się z natury?

Myślę, że ta historia spodoba się każdej zwolenniczce romansów. To nie jest ostry erotyk, a subtelna i zmysłowa historia, która ma swoje wesołe, dramatyczne oraz smutne momenty. Dodatkowo wiem, że moje czytelniczki pokochają Jasona, bo to prawdziwy facet! 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger