Wywiad z Joanną Mazurkiewicz


Joanna Mazurkiewicz - Polka, która przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii, kiedy miała zaledwie dziewiętnaście lat, zaraz po ukończeniu szkoły średniej. Po przeczytaniu serii o Harrym Potterze chciała zostać pisarką. Do jej ulubionych powieści należą „Przeminęło z wiatrem”, „Farma zwierząt” i „Lalka”. Ukończyła Swansea University z tytułem licencjata z amerykanistyki, to właśnie podczas studiów podjęła decyzję o rozpoczęciu pisania fikcji po angielsku. Zadebiutowała powieścią „Whispers of the Sprite”. Joanna mieszka w Cowbridge, małym miasteczku w południowej Walii, niedaleko Cardiff, lubi jeździć na rowerze po walijskiej wsi, która stała się tłem w jej pierwszej serii.






Hej Joasiu, dziękuję Ci za to, że zgodziłaś się na ten wywiad. Na początek opowiedz coś o sobie – kim jesteś, skąd pochodzisz, czym się zajmujesz.

Nazywam się Joanna Forrester, pochodzę z Przemyśla, ale od 13 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Pisaniem na pełny etat zajmuję się od pięciu lat.

Pierwsze pytanie, o którym pomyślałam – czemu Ty, Polka, wydajesz swoje książki jedynie po angielsku? Nie myślałaś o znalezieniu wydawcy w kraju?

Kiedyś pisałam po polsku, ale niestety, mieszkając za granica tyle lat, zaczęłam gubić polskie słowa. Próbowałam coś pisać po polsku, ale niezbyt mi to wychodziło, wiec zaczęłam pisać po angielsku.

Jako czytelniczka, często korzystam z Amazona, czy uważasz, że gdyby w Polsce pojawiły się takie opcje do zakupów książek, jakie daje Amazon, to autorzy by na tym zyskali czy stracili?

Na pewno autorzy by na tym zyskali, ja większość swoich książek sprzedaję właśnie przez Amazon.

W jakich okolicznościach zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem?

Zaczęłam pisać jeszcze w gimnazjum, zaraz po przeczytaniu Harry’ego Pottera.

Która książka była Twoją pierwszą, wydaną? Jak wyglądał u Ciebie cały proces od zakończenia książki do jej wydania?

Moją pierwszą książką była The Whispers of the Sprite, jest jeszcze dostępna w sprzedaży, ale przyznaję, że nie jest ona zbyt dobrze napisana.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze w całym procesie wydawniczym?

Marketing i nadal jest. Łatwo jest napisać książkę, ale bardzo trudna ją sprzedać.

Twoje książki mają naprawdę dobre oceny na Amazonie i Goodreads. Czy spotkały Cię kiedyś nieprzyjemności z powodu Twojego nazwiska, pochodzenia? Czy jednak czytelnicy nie zwracają na to uwagi?

Czytelnicy tak naprawdę nie zwracają na to uwagi. Nie przejmuje się negatywnymi recenzjami, po prostu lubię pisać.

Zauważyłam, że nie trzymasz się jednego gatunku – nie boisz się takich przeskoków? Skąd czerpiesz inspiracje do swoich powieści?

Inspiracje mam cały czas, czerpię ją dosłownie z każdej strony, z innych książek, filmów, rozmów. Kiedy pisałam dużo romansów, teraz skupiam się na fantasy, urban fantasy i paranormal romance.

Opowiesz krótko o swoich książkach? Do kogo są one skierowane? Która z nich jest Twoją ulubioną?

Moja ulubiona jest chyba Draconia Series, opowieść o dziewczynie z innego wymiaru. Mam bardzo bujną wyobraźnię i lubię pisać o magii. Moje książki są skierowane do każdego, kto uwielbia czytać!

Czy teraz, gdyby którejś z polskich wydawnictw, zaproponowałoby Ci wydanie Twoich książek, którą z nich wybrałabyś jako pierwszą?

Hatched (Draconia World book 1)

Mieszkasz w Wielkiej Brytanii, piszesz po angielsku, ale czy interesujesz się współczesnymi, polskimi pisarzami i ich twórczością?

Tak, uwielbiam polskie klasyki, ale mówiąc szczerze, nie mam za wiele czasu na czytanie.

Na zakończenie, masz jakąś złotą radę dla osób, które chcą wydać książkę? Czy myślisz, że rynek zagraniczny jest bardziej przyjazny niż polski?

Wydaje mi się, że tak, dużo łatwiej się przebić pisząc po angielsku niż po polsku. Po prostu pisz, nie martw się o opinie, pisz i ucz się wszystkiego, co możesz o marketingu.






Co myślicie Kochani, książki Joanny powinny znaleźć się na polskim rynku? 

Joannę znajdziecie tutaj:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger