Ker Dukey, K. Webster - Skradzione laleczki || Recenzja patronacka

Data wydania: 30.05.2018
Wydawnictwo Niezwykłe
Liczba stron: 350


Czy podjąłeś kiedyś decyzję, która zaważyła na całym twoim życiu? 

Dwanaście lat temu czternastoletnia Jade Phillips oraz jej młodsza siostra, Macy, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez psychopatycznego potwora imieniem Benny (znanego także jako Benjamin Stanton), skazane na jego znęcanie się i tortury. Po czterech latach Jade udało się uciec oprawcy. Niestety, nie mogła zabrać ze sobą siostry. Przyrzekła więc, że po nią wróci. 
Obecnie, już jako szanowana pani detektyw, Jade nadal nie potrafi poradzić sobie ze świadomością, że nie udało jej się uratować młodszej siostry. Potworna przeszłość nie daje kobiecie spokoju. Nawiedza teraźniejszość i nie pozwala pani detektyw na nawiązanie żadnych bliskich relacji. Zdeterminowana, by wyrwać siostrę z rąk oprawcy, Jade rzuca się w wir pracy. Każdą sprawę zaginięcia traktuje tak, jak gdyby szukała Macy. Sprawdza wszystkie możliwe tropy, by odnaleźć ofiary i wpakować winowajców za kraty.
Jej najnowsza sprawa coś jej jednak przypomina, a podświadomość od razu podpowiada, że oto powrócił ich okrutny oprawca. Z pomocą przystojnego partnera Jade bada nowe tropy w poszukiwaniu starego wroga. Ma nadzieję, że jej siostra nadal żyje i w końcu wróci do domu.
Porywacz podejmuje wyzwanie, rozpoczynając swoją mroczną grę. I wygląda na to, że wygrywa. Jade jest jedynie zabawką w jego rękach. Benny robi z niej wariatkę. Sprawia, że otoczenie przestaje jej ufać. A kiedy nic nie jest tym, czym się wydaje, a liczba ofiar stale rośnie, kobieta uświadamia sobie, że oprawca bawi się z nią w kotka i myszkę. Teraz jednak jest już za późno. Polowanie dobiegło końca. Ona od zawsze była ofiarą. Drapieżnik znów ją odnalazł. I ukradł. Raz jeszcze.




Jak opisać wrażenia po przeczytaniu tej książki i jednocześnie uszanować prośbę autorek o niespojlerowanie i niezdradzanie zbyt wiele? Dawno nie miałam takiego problemu, jak z tą recenzją, mam nadzieję, że uda mi się Was zaciekawić na tyle, byście sami przeczytali tę książkę i zrozumieli, o co w niej chodzi.



L jak litość, której Benny nie znał

A jak atak, którego się dopuścił na dziewczynkach

L jak lalki, które stały się zgubą Jade i Macy

E jak emocje, którymi przepełniona jest ta książka

C jak cela, która stała się mieszkaniem dziewczynek

Z jak zemsta


K jak komfort, którego Jade i Macy nie zaznały u Benny'ego

I jak igła, która stała się narzędziem tortur



Brutalna, mroczna i porywająca historia, jakiej na polskim rynku jeszcze nie było.

Jade i Macy zostały porwane przez potwora, przystojnego o pięknej twarzy potwora, który odebrał im wszystko. Dosłownie wszystko. Odczłowieczył je. Zepchnął do roli jego laleczek. Jednak Jade udało się uciec, przetrwała i po latach ciągle stara się odnaleźć bestię, która zniszczyła jej życie i odebrała siostrę. Jako policjantka wie, co musi zrobić, jednak Benny jest sprytny, nie zostawia za sobą śladów, jednak Jade wierzy, że uda jej się go dopaść i odzyskać siostrę. Jej najnowsza sprawa rozbudza uśpione demony, przypomina piekło, przez które musiała przejść. Przed Jade trudna rozrywka to rozegrania, stawką jest życie zarówno jej samej, jak i Macy...

Ker Dukey i K. Webster to duet, który stworzył naprawdę świetną książkę. Nie będę się na jej temat rozpisywać, ponieważ zabierze Wam to całą przyjemność z poznania tej historii.

Zacznę od samej fabuły, która, według mnie, skonstruowana jest naprawdę fenomenalnie. Akcja toczy się dwutorowo, poznajemy wydarzenia z przeszłości oraz teraźniejszości, dzięki temu mamy pełen obraz koszmaru, który przeżyła Jade. Skradzione laleczki są mieszanką thrillera, mrocznego romansu i erotyku, autorki uknuły naprawdę świetną intrygę, wciągając czytelników w tę niebezpieczną rozgrywkę pomiędzy oprawcą a ofiarą.

Jestem także pod wielkim wrażeniem kreacji bohaterów, zwłaszcza Jade, która przeszła przez piekło, które odcisnęło na niej widoczny ślad, jednak stara się żyć i walczy o odnalezienie siostry. Autorki naprawdę dobrze opisały jej emocje, te towarzyszące je obecnie, jak i w przeszłości. Jest także coś, czego nie nazwały bezpośrednio, jednak czytelnik doskonale wie, o co im chodzi. Mowa tutaj o syndromie sztokholmskim, który opisały w sposób niesamowicie realistyczny.

Skradzione laleczki to książka, która wstrząsa niesamowicie brutalnymi i realistycznymi opisami. Mogę was zapewnić, że z tą powieścią nie będziecie się nudzić i od razu po jej przeczytaniu zapragniecie przeczytać drugi tom. Gorąco polecam!


Książkę Skradzione laleczki objęłam patronatem medialnym i za tę możliwość dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger