Nie wszystkie mity są kłamstwami || Matthew Laurence - Freja

Data wydania: 26.05.2018
Wydawnictwo Jaguar


Pierwszy tom trylogii, kolejne części w 2019 roku.



Ekscytująca seria o starożytnej bogini miłości we współczesnym świecie.

KIM JEST FREJA?

Freja jest mitem. Jest legendą.

W okresie swojej świetności była nordycką boginią miłości, seksualności, magii, piękna, wojny i śmierci. Dowodziła armiami i podbijała królestwa. Była kochana, szanowana i czczona.

Lecz czasy się zmieniły i stała się historią. Teraz zamieszkuje w szpitalu psychiatrycznym na Florydzie i czeka, aż ktoś znowu w nią uwierzy.

Czy Freja XXI wieku znów znajdzie wyznawców, okazję do zaistnienia i zdobycia sławy?


Naprawdę świetnie się bawiłam podczas czytania tej książki i już nie mogę doczekać się kolejnych części.

Główną bohaterką tej książki jest tytułowa Freja, bogini, która utraciła wyznawców i zaszyła się w szpitalu psychiatrycznym. Jednak jej spokojna egzystencja zostaje zniszczona, a zapomniana bogini ruszy w świat, by odkryć, że takich jak ona jest wielu. Wraz z biegiem wydarzeń dowiadujemy się coraz więcej o Freji i innych bogach. Z ciekawością śledziłam jej kolejne kroki, próby odzyskania sił przez zdobycie nowych wyznawców oraz jej próby adaptacji do życia w XXI wieku.

Freja, która woli być nazywana Sarą to bohaterka, którą polubiłam od pierwszych stron — jest zabawna, inteligentna, idealnie pasuje do określenia badass girl. To bohaterka, która przełamuje pewien schemat w młodzieżowym fantasy, jest silna, ale przyjmuje pomoc, jest inteligenta, ale nie przemądrzała. Freja walczy z systemem, ale nie robi tego dla siebie, ale ze względu na swoje przekonania. Nie będę opowiadać o pozostałych bohaterach tej książki, ponieważ byłby to spojler, których unikam. Musicie jednak wiedzieć, że każdy z bohaterów tej książki ma znaczenie dla fabuły, mają zadanie do wykonania. Są bohaterowie pozytywni, do których od razu czujemy sympatię, są też negatywni, którzy wzbudzają naszą niechęć.

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Matthew Laurenca, z tego, co się orientuję, Freja to jego literacki debiut. Czytając tę powieść, nie dało się wyczuć, że to debiut, książka jest dobrze napisana, ma ciekawą fabułę, którą autor umiejętnie rozwinął. Na plus także styl autora, jest lekki, dowcipny, w ciekawy sposób autor wplótł mity o bogach, by uzasadnić wydarzenia z książki. 

Co do samej fabuły, to jestem naprawdę pod wrażeniem. Autorowi udało się ożywić mity, nie tylko takie, o których uczymy się w szkole, i tchnął w nie nowe życie. Fabuła opiera się na mitach, sekretach, niebezpieczeństwie i walce z systemem. Początkowo obawiałam się, że to będzie powtórka z Percy'ego Jacksona, ale ku mojej radości, tak nie było i Freja to książka, którą czytałam z ciekawością i przyjemnością. Jestem pewna, że ta powieść spodoba się fanom mitów, magii i fantastyki, których nie odstraszy to, że książka zaliczana jest do literatury młodzieżowej.

Freja to świetna książka zapowiadająca bardzo ciekawą serię. Lekki styl autora, interesująca fabuła i bohaterowie, którzy wzbudzają wiele emocji — to wszystko tworzy całość, od której nie sposób się oderwać. Nie mogę się doczekać kolejnych części, mam nadzieję, że i wy się skusicie.




Książkę "Freja' objęłam patronatem medialnym i za tę możliwość dziękuję Wydawnictwu Jaguar

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger