ECHO BEZ TAJEMNIC | KULISY POWSTANIA KSIĄŻKI

ECHO BEZ TAJEMNIC | KULISY POWSTANIA KSIĄŻKI



Dzień dobry bardzo!


Dziś kolejna odsłona cyklu Kulisy powstania a w nim powieść, która zajęła drugie miejsce w Pierwszym Literackim Konkursie Inanny. Jestem ciekawa, jak odbierzecie debiutancką powieść Aleksandry Rak, w sekrecie wam zdradzę, że to właśnie ta książka była moim faworytem! Nie przedłużając, zapraszam do przeczytania Kulis powstania „Echo”!


Jak zostać w domu i nie zwariować? | Dziecięca strefa - Planszówki 3/6

Jak zostać w domu i nie zwariować? | Dziecięca strefa - Planszówki 3/6


Dzień dobry wszystkim!

Czy ktoś wie, jak można „wyłączyć” dzieci, choć na chwilę?

Rozpoczęliśmy drugi tydzień domowej izolacji, siedzimy sobie grzecznie na czterech literach, dziewczyny uczą się w domu, rozwiązując zadane przez nauczycieli lekcji, a w przerwach korzystamy ze słońca, które pięknie świeci w UK. Oczywiście we własnym ogródku. Mam nadzieję, że pozytywny nastrój was nie opuszcza.

Dziś mam dla Was kilka słów o grze, w której nie chodzi o rywalizację, a o działanie razem.

Słyszeliście o „Lodowy wierch”?


Łapcie opis gry:
Lodowy Wierch - Elsa, Anna i Olaf pragną przywrócić wiosnę w Arendell. Aby zima opuściła zaklętą w śniegu krainę, przyjaciele powinni wydostać się z Lodowego Zamku. Wspólnymi siłami muszą zebrać czarodziejskie kryształki, nim znajdzie ich Lodowy Potwór – tylko wtedy ich misja się powiedzie. Niechaj zachowają czujność, bowiem ucieczka przez kruche, skute lodem korytarze nie jest wcale taka prosta. Na szczęście Elsa zna tajemnicze zaklęcie, które pozwoli im się skryć w chwilach grozy. 

Dopiero teraz, gdy przy publikacji chciałam Wam podrzucić link, zorientowałam się, że gra jest już niedostępna na rynku. A szkoda, bo świetne w niej jest to, że dzieci uczą się, jak działać razem, jak współpracować, by wygrać.


Jak zostać w domu i nie zwariować || Dziecięca strefa - planszówki 2/6

Jak zostać w domu i nie zwariować || Dziecięca strefa - planszówki 2/6


Dzień dobry Kochani, kolejny dzień siedzenia w domu, kolejny dzień zastanawiania się, jak zająć dzieciom czas, by nie doprowadzili nas do szaleństwa. Wiecie, ja kocham moje dzieci, uwielbiam je, jednak gdy zaczyna się marudzenie o „Maaamuś”, to wiecie, ciśnienie skacze, człowiek na pracy skupić się nie może. Dziś mam dla was wpis o kolejnej planszówce, która zajmuje czas moich dziewczyn.


Kto z was nie słyszał o grze „5 sekund”?

To towarzyska gra na czas, grając w nią, musisz błyskawicznie myśleć i jeszcze szybciej mówić. 


My mamy dwie wersje tej gry — pierwsza klasyczna w języku polskim, gdzie można trafić na takie pytania, jak „Wymień trzy rzeczy, które robisz po ciemku”. Drugą wersją jest „5 sekund Junior” w wersji po angielsku. W wersji dziecięcej pojawiają się dużo prostsze pytania, związane z dzieciakami, grami, sposobami na spędzanie czas, kolorami.

W pudełku z grą znajdziecie planszę, po której będą poruszać się pionki, czasomierz, karty z pytaniami, pionki oraz instrukcję. W standardowej wersji gry są także karty ZMIANA oraz NASTĘPNY, każdą z nich można wykorzystać jeden raz podczas całej gry.



Niezależnie od tego, w którą wersję gry zdecydujecie się zagrać, nie dajcie się nabrać! Choć pytania wydają się banalnie proste, to wymienienie trzech rzeczy w ciągu pięciu sekund może okazać się niemożliwe do wykonania. No bo która z Pań w ciągu pięciu sekund wymieni trzy drużyny, które w barwach klubowych mają kolor czerwony?

„5 sekund” to gra, która ćwiczy pamięć, szybkie myślenie a przy tym zapewnia świetną rozrywkę. Zdążysz odpowiedzieć na pytanie w ciągu pięciu sekund...? 


Jak zostać w domu i nie zwariować || Dziecięca strefa - Plaszówki 1/6

Jak zostać w domu i nie zwariować || Dziecięca strefa - Plaszówki 1/6



Dzień dobry moi Kochani.

Nastały wyjątkowe okoliczności, przez które zostaliśmy uziemieni z dziećmi w domach. I choć media trąbią, że to nie ferie, by nie traktować tego, jak wakacje, to nie ulega wątpliwości, że dzieciakom trzeba czas zająć i zaplanować. Nasi milusińscy źle noszą nudę, stają się markotni, chodzą, marudzą, narzekają, a to sprawia, że odbija się to na wszystkich.

Warto zaplanować sobie dnie tak, by były w nich elementy rutyny — na przykład stałe godziny posiłków, określony czas na naukę czy czytanie oraz chwile, które poświęcamy na wspólną zabawę z dziećmi. Przez 6 dni pokażę wam 6 gier, które zajmą i was i wasze dzieci, rozwieją nudę i zagwarantują dobrą zabawę. Na pierwszy ogień „Kucharz” od Wydawnictwa Zielona Sowa.



O tej grze pisałam Wam dwa lata temu i uwierzcie, od tego czasu nie znudziła się ona dziewczynkom. „Kucharz” to dwie gry planszówki w jednym opakowaniu, dzięki którym dzieci ćwiczą pamięć i uczą się składników wykorzystywanych w poszczególnych potrawach.

Przez dwa lata niewiele się zmieniło, zdecydowanie bardziej lubimy wersję W restauracji. W ten grze każdy z graczy otrzymuje karty z przepisami (trzy lub pięć w zależności od wybranego poziomu trudności). Zadaniem graczy jest zdobycie wszystkich żetonów ze składnikami potrzebnymi do przygotowania dań z kart. W tej grze gracze kolejno rzucają kostką, przemieszczając się po kolorowych polach na planszy. Każdy z kolorów odpowiada za jedną z kategorii, w których znajdują się konkretne składniki. Poruszając się po polach, gracze wybierają składniki z odpowiedniej kategorii kolorystycznej i dopasowują je do składników potrzebnych do przyrządzenia dań z ich kart.

Gra „Kucharz” bawi i uczy. Dzięki niej możemy zająć trochę czasu dzieciakom, nauczyć ich podstaw przygotowania dań. Ta planszówka świetnie ćwiczy spostrzegawczość i umiejętność umieszczania rzeczy w konkretnych kategoriach.

Trochę przykre, że ta gra jest już niedostępna w regularnej sprzedaży, ale warto rozejrzeć się za nią w bibliotekach czy na OLX. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Może przygotujecie taką grę razem z dziećmi? Wybierzecie ulubione potrawy, wypiszecie karty składników, przygotujecie planszę i żetony? Kolejne godziny przelecą, a nuda nie da o sobie znać... :)
Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger