Corinne Michaels - Consolation || Recenzja przedpremierowa

Data wydania: 11.10.2017
Wydawnictwo Szósty Zmysł



Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana. Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.


Znakomita powieść dla fanek Colleen Hoover. Poruszająca historia, którą pokochały tysiące czytelniczek! Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca. To opowieść o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu. Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.

Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!
źródło opisu



Są takie książki, które przeczytasz i zaraz o nich zapominasz. 
Są też takie, które na bardzo, bardzo długo biorą w posiadanie twój umysł i twoje serce. 
Consolation to ten drugi typ, nie sposób się od niej uwolnić....







Historia Natalie i Liama jest bolesna, trudna, ale i piękna. Consolation to romans w najlepszym wydaniu. Autorka stworzyła cudownych bohaterów — Natalie to kobieta z krwi i kości, wie, czego chce, jest silna i nie chce polegać na mężczyźnie. Jest tak różna od większości kobiecych postaci w książkach, że była dla mnie powiewem świeżego powietrza. Miło było czytać o kobiecie, która jest też matką, taką, która nie zapomina o swoich potrzebach. Liam to taki mężczyzna, którego każda kobieta chciałaby mieć w swoim życiu – lojalny przyjaciel, wierny partner a do tego wszystko połączone w miłą dla oka całość. I nie myślcie, proszę, że cała uwaga Liama koncentrowała się na Natalie, bo tak nie było! Pomimo braku doświadczenia w opiece nad dziećmi, zajął się jej córką, by ona mogła odpocząć. Oczywiście nie obyło się bez wpadek, ale liczą się dobre chęci, prawda?






Consolation to nie tylko świetni bohaterowie, ale również wspaniale poprowadzona fabuła. Jestem pod ogromnym wrażeniem pióra Corinne Michaels. Autorka pisze lekko, rewelacyjnie opisując emocje i rozterki, które przeżywają bohaterowie. Sam pomysł na fabułę jest niezwykle trudny. Bycie żoną mężczyzny, który służy ojczyźnie, nie jest łatwe, najtrudniejsze jednak jest to, co przychodzi, kiedy tego mężczyzny już zabraknie. Myślę, że przy tworzeniu tego wątku autorce bardzo pomógł fakt, że sama jest żoną żołnierza, wie, co znaczą samotne miesiące i zamartwianie się o bezpieczeństwo ukochanego. Według mnie, emocje i uczucia w tej książce są tak prawdziwe, dzięki temu, że autorka przelała na karty powieści własne odczucia i rozterki. Nie chcę, żebyście pomyśleli, że nie ma w tej książce zabawnych momentów, bo takie są. Liam to mężczyzna, który perfekcyjnie opanował zamienianie łez w śmiech. Corinne Michaels zadbała o równowagę pomiędzy bólem i cierpieniem a miłością i radością, tak by czytelnik czerpał maksymalną przyjemność z lektury tej książki. 




"Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!"


Jest dokładnie tak, jak informuje blurb! Zakończenie roztrzaskało moje serce na milion małych kawałeczków i już teraz chciałabym przeczytać drugi tom. Na szczęście Wydawnictwo Szósty Zmysł wie, że czytelniczki nie wytrzymają długiego oczekiwania i premierę kontynuacji zaplanowali na grudzień!

Historia Natalie i Liama pokazuje, że miłość nadchodzi z zaskoczenia. Nie musisz jej zapraszać do swojego życia, może ci się nawet wydawać, że jej nie potrzebujesz. Jednak gdy tylko wkroczy do twojego serca, zmieni ciebie i twoje życie. Przyniesie ci mnóstwo szczęścia, ale i trosk. Miłość nie jest prosta, jednak tylko ona sprawi, że twoje życie będzie kompletne.

Dosłownie płynęłam przez tę historię. 
Kiedy czytałam tę książkę, raz po raz zalewała mnie fala emocji. Ból i cierpienie po stracie ukochanego, rozczarowanie i złość na świat, wyrzuty sumienia, wściekłość, bo życie pokazało Natalie, że upiększała swój związek. A w końcu poczułam tę miłość, która narodziła się w sercach Natalie i Liama. To była największa fala, która dosłownie wcisnęła mnie w fotel. Consolation to książka, którą musicie mieć w swoich biblioteczkach. Gorąco polecam!



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł.

8 komentarzy:

  1. Super, że książka wywołuje takie emocje! To uwielbiam w książkach najbardziej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie ta książka :D Musze się za nią kiedyś rozejrzeć :)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń

  3. Historia wydaje się być ciekawa, mimo, że nie jest to mój ulubiony gatunek z chęcią zapoznam się z tym tytułem :).

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami dobrze wyjść poza strefę komfortu :)

      Usuń

Copyright © 2014 My fairy book world , Blogger